sobota, 21 grudnia 2013

Rozdział 9 ^^

Obudziłam się i chciałam wstać ale poczułam że ktoś mnie trzyma. Obróciłam się na lewy bok i zobaczyłam Harrego spał. Co on tu robi przecież ma swój pokój. A kopne go tak na dzień dobry.Cicho się zaśmiałam i kopnęłam go tak że spadł na podłogę z wielkim hukiem. Przesunęłam się na brzeg łóżka i patrzyłam na niego a on coś wymruczał pod nosem i spiorunował mnie wzrokiem.
-Ooo ktoś ma zły humor od rana- zaśmiałam się i położyłam się na plecach. On wstał i wtedy zobaczyłam że jest w samych bokserkach. Trzeba przyznać klatę to ma niezłą. Harry zauważył że mu się przyglądam i się uśmiechnął złapał za prześcieradło i szarpnął do góry takim sposobem znalazłam się na podłodzie. Szybko wstałam i podeszłam do niego.
-Dlaczego spałeś ze mną ?- patrzałam na niego i zacisnęłam dłonie w pięść.
-Bo to mój pokój kochanie- powiedział i oblizał wargi. Nie wiedziałam dlaczego to zrobił ale potem sobie przypomniałam że jestem w jego koszulce bez krótkich spodenek.
-Przestani gapić się na moje nogi- szybkim krokiem wyszłam z pokoju i zamknęłam drzwi z wielkim hukiem. Pobiegłam na dół przez chwile szukałam kuchni a potem weszłam do niej. Nadal się dziwie skąd znalazł na ten dom pieniądze. Zaczęłam szukać po szafkach płatków ale za miast płatków znalazłam pełną szafkę alkoholu. No proszę ktoś tu lubi sobie wypić a nie dziwie mu się te życie jest takie denne. Wyciągnęłam z szafki jedną butelkę i siadłam na blacie kuchennym. Otworzyłam butelkę i zaczęłam pić. Piłam do puki nie poczułam że ktoś wyrywa mi ją z ręki. Zobaczyłam Harrego który nie był zadowolony z mojego czynu.
-Co ty robisz Miss?-zapytał zakręcając butelkę
-A nic takiego-próbowałam wyrwać mu butelkę z ręki ale on był za silny
-Nie wolno- powiedział podnosząc rękę z butelką do góry. Jak mam niby zabrać mu tą butelkę jak on ma 1.88 a ja tylko 1.70 po prostu zajebiście.
-Po 1 nie mów do mnie jak do psa a po 2 odkąd się mną przejmujesz- odsunęłam się od niego i znowu usiadłam na blacie.
-Możesz odwieść mnie do domu?- powiedziałam patrząc na niego.
-Mogę ale tylko żebyś zabrała ubrania i z powrotem cie tu przywiozę-powiedział a na jego twarzy pojawił się uśmiech oho ktoś wpadł na genialny pomysł. 
-Dlaczego nie zostawisz mnie w spokoju?-zeszłam z blatu i podeszłam do niego. Nie wiem dlaczego przy nim czuje się taka bezbronna i bezsilna jakbym była normalnym człowiekiem który się wszystkiego boi a ja taka nie jestem. 
-Bo twój brat cie zostawił i poszedł sobie- powiedział to a mi się szerzej otworzyły oczy.
-Jak to zostawił ?
-Normalnie poszedł sobie- ominęłam go i poszłam w stronę schodów. Mogłam się tego spodziewać po moim bracie jebany chuj. Stanęłam przed schodami i w tedy uświadomiłam sobie że nie mam żadnych swoich ubrani. Obróciłam się i chciałam zacząć iść do kuchni ale poczułam że na coś wpadłam straciłam równowagę zaczęłam upadać. Zamknęłam oczy żeby nie czuć tak mocno bólu ale za miast upaść na podłogę upadłam na coś miękkiego. Otworzyłam oczy i podniosłam oczy zobaczyłam Harrego pode mną. Wstałam z niego jak oparzona. Nienawidzę czyjegoś dotyku na swoim ciele. 
-Nie mam w co się ubrać-powiedziałam a w tym samym czasie wstał Harry.
-Dam ci coś-powiedział i przybliżył swoją twarz do mojej i powiedział mi do mucha- ale wole żebyś w tym została- otworzyłam szerzej oczy na te słowa bo przypomniałam sobie że jestem w jego koszulce i w bieliźnie. Poczułam pieczenie policzków czy ja się zarumieniłam nigdy tego nie robiłam. Co on ze mną kurwa robi?Kolejne pytanie na które nie mam odpowiedzi po prostu zajebiście. Harry zaczął iść po schodach a ja zaraz za nim. Weszliśmy do pokoju a Harry podszedł do swojej szafy i wyjął szare dresy i koszulkę. Podał mi to i wyszedł z pokoju.Weszłam do łazienki i zamknęłam drzwi na klucz. Ściągnęłam koszulkę i zobaczyłam blizny. Dotknęłam palcami blizny po cięciu się. Nienawidzę mojego życia brat ucieka zawsze jak coś się dzieje a mój prawdziwy ojciec wynajął jakiegoś faceta żeby udawał mojego ojca a teraz ktoś go zabił bo nie wierze że był takim idiotą żeby się zabić. Przebrałam się w ubrania które dał mi Harry i wyszłam z łazienki. Ciągle się zastanawiam dlaczego nie da mi spokoju tak wiem mój brat uciekł ale przecież nienawidzę Harrego a ten porywa mnie i zamyka w swoim domu i nie pozwala nawet wyjść z niego na krok. Zeszłam po schodach i weszłam do salonu gdzie Harry siedział na fotelu tyłem do mnie. Podeszłam do szafki w przedpokoju i zabrałam kluczki od auta Harrego już chciałam otworzyć drzwi kiedy ktoś przytrzymał je dłonią. Przełknęłam głośno ślinę i obróciłam głowę w jego stronę.
-Wybierasz się dokąś ?-powiedział a jego oczy pociemniały wyrwał mi kluczki z ręki.
-Tak do domu po ubrania wiecznie nie będę chodziła w twoich pachną tobą a od twojego zapachu bierze mnie na rzyganie.-Harry na te słowa zacisnął szczękę- oj nie złość się bo ci jeszcze żyła na szyi pęknie i co to będzie- zaśmiałam się. Harry otworzył drzwi od domu trochę się zdziwiłam wyszłam z domu i poszłam w stronę jego auta. Usłyszałam za plecami huk zamykających się drzwi i przekleństwa. OOoo ktoś się tu zdenerwował. Zaśmiałam się pod nosem on zachowuje się gorzej niż pięciolatek. Harry podszedł do samochodu i go otworzył nie miałam zamiaru siadać na przodzie to usiadłam na tylny siedzeniu. Harry odpalił auto i ruszył w kierunku mojego domu przez całą drogę się do siebie nie odzywaliśmy. Zaparkował na podjeździe a ja szybko wysiadłam z auta i pobiegłam do drzwi chciałam je otworzyć ale były zamknięte Harry podszedł do mnie i pomachał mi kluczykami przed nosem.
-Tego szukasz ?- zaśmiał się
-Tak a teraz otwórz te jebane drzwi
-Dobra dobra uważaj bo ci żyła na szyi pęknie-zaśmiałam się. Ktoś tu używa mojego tekstu. Harry otworzył drzwi a ja szybko pobiegłam do swojego pokoju i zamknęłam drzwi na klucz. Otworzyłam okno.
-Myślisz że mnie tak łatwo zabierzesz znowu do swojego domu i mnie w nim zamkniesz- powiedziałam i wyskoczyłam z okna wysunęłam skrzydła i pofrunęłam. 

_________________________________________________________________________________
Jest już 9 rozdział  Hura Hura. Może jest trochę nudny ale pisałam go bez weny także wybaczcie mi.

CZYTASZ=KOMENTARZE

1 komentarz:

  1. Rozdział 👌 supii XD szkoda, że tu nie ma gwiadek jak na wattpadzie, nie lubię komentować ☺xD

    OdpowiedzUsuń