środa, 8 stycznia 2014

Rozdział 13 ^^

Otworzyłam oczy zobaczyłam że już nie leże na kanapie z głową na kolanach Niall'a tylko w samochodzie Stylesa. Moja wolności skończyła się zajebiście. 
-Dlaczego spałaś na jego kolanach?-wzdrygnęłam się na jego ton głosy. Jest zły na mnie. Uśmiechnęłam się delikatnie na myśl że jest zły przeze mnie. Co jesteś zazdrosny?.Zachichotałam cichutko tak żeby nie usłyszał.
-Odpowiedz-zacisnął dłonie na kierownicy. Oj Oj nie denerwuj się tak.Złość piękność szkodzi. 
-Teoretycznie nie spałam na nim- Zaśmiałam się cicho
-Przecież widziałem jak trzymasz głowę na jego kolanach.
-Co jesteś zazdrosny?- jeszcze bardziej zacisnął dłonie na kierownicy- Nie denerwuj się tak złość piękność szkodzi- wybuchłam śmiechem a Styles zacisnął szczękę i fuknął coś pod nosem. 
-Nie odpowiesz mi na pytanie- odpięłam pas bezpieczeństwa i siadłam na bokiem do przedniej szyby i patrzyłam na Harrego. Musze cie trochę podręczyć. 
-Nie jestem zazdrosny tylko nie lubię jak ktoś się bawi moją zabawką-zacisnęłam dłoni w pięść. Nie lubię jak tak mnie nazywa. Uderzyłam go z otwartej dłoni w tył głowy. Skutek tego był taki że nagle zahamował a ja uderzyłam w przednią szybę i wylądowałam przed fotelem na wycieraczce.Tak jestem niezwykłą istotą ale czuje ból.
-KURWA TY KUTASIE TO BOLAŁO-krzyknęłam łapiąc się za głowę poczułam krew pod palcami. Odpiął swój pas i nachylił się nade mną chciał mnie dotknąć. 
-Nic ci nie jest ?-dotknął moją ranę na głowie odepchnęłam jego dłoni.
-Co cie to obchodzi i nie dotykaj mnie- warknęłam w jego kierunku i chciałam otworzyć drzwi auta ale były zamknięte.
-Zamknięte- zaśmiał się 
-Wiedzie- usiadłam na fotelu i uderzałam nogą w boczną szybę.
-Co ty robisz?-próbował mnie powstrzymać 
-Gówno- jeszcze raz uderzyłam z całej siły nogą w szybę a to pękła złapałam za uchwyt nad drzwiami i dosłownie wyskoczyłam z auta. Zaczęłam szybko iść w kierunku mojego domu. Dawno mnie w nim nie było bo ktoś trzyma w swoim jak ptaka w klatce. 
-Nie te numery ze mną mała- usłyszałam krzyk Harrego za swoimi plecami i pisk opon. Zaczęłam szybko biec chciałam wysunąć skrzydła i polecieć ale nie potrafiłam. Co się ze mną dzieje czuje ból i nie umiem latać. Poczułam krew na skroni i zawroty kłowy. Usłyszałam pisk opon za tuż za swoimi plecami chciałam szybciej biec ale zakręciło mi się w głowie i upadłam bezwładnie na drogę za nim  zemdlałam usłyszałam swoje imię wydobywające się z ust Harrego. Po chwili nic nie czułam ani słyszałam.
Poczułam okropny ból głowy kiedy chciałam otworzyć oczy. Po chwili spróbowałam jeszcze raz. Kilka raz zamrugałam zanim przyzwyczaiłam się do światła płynącego z małej lampki stojącej w rogu pokoju. Leżałam na łóżku w pokoju Harrego. Usiadłam na łóżku i poczułam pulsujący ból głosy. Podeszłam do ogromnego lustra które wisiało na ścianie. Obróciłam głowę w lewą stronę i zobaczyłam że na prawej stronie mojej głowy jest łysy placek i kilka szwów.
-Co Kurwa niewierze-wyszłam z pokoju i poszłam szukać Harrego. Znalazłam go w salonie siedział na kanapie i pił kawę. Go chyba do reszty pojebało pił kawę o. No właśnie która jest ?. Zobaczyłam na zegarek była 9:09. Ile ja spałam?!.Podeszłam do kanapy i usiadłam koło Harrego.
-Ile spałam?-powiedziałam cicho. Teraz udajesz małą bezbronną dziewczynkę. Po prostu jestem genialna inaczej.
-Tylko 9 godzin-powiedział a od niego dziwnie zajechało wódką. Zabrałam kubek jemu z reki i powąchałam. Ten idiota doprawił sobie kawę. Geniusz. 
-Dlaczego pijesz od rana ?-powiedziałam z oburzeniem. Czy ja zaczynam się o niego martwić?. Oj niedobrze i to bardzo. 
-Nie udawaj że cie to obchodzi-chciał zabrać mi kubek ale rzuciłam nim o ścianę rozbił się na maleńkie kawałki a kawa zostawiła plamę na ścianie.Ups. 
-Co ci odbija ?- krzyknął na mnie.
-A co tobie ?-krzyknęłam i szybko wstałam z kanapy zakręciło mi się w głowie i uklękłam łapiąc się za głowę.
-Miss co jest?-Harry uklęknął koło mnie i przytulił moją głowę do swojego serca głaskał mnie po włosach.
-Harry nie głaszcz mnie po głowię boli mnie-zabrał szybko rękę i przeniósł ją na moje ramie.
-Przepraszam to moja wina-otworzyłam szeroko oczy. Czy własnie Harry Styles mnie przeprosił?. Jak tak to musi być ze mną na prawdę źle. Dobra nie będę się opierać przed jego dotykiem. Jego dotyk koi moje obolałe ciało. A przecież przyjebałam w szybę tylko głową. Popatrzyłam na swoją koszulkę która nie była moja.
-Harry mam pytanie.-odsunęłam się lekko od niego i popatrzyłam prosto w jego szmaragdowe oczy. Te oczy mrrr.
-Jakie kochanie?-uśmiechnął się delikatnie. Chyba musiałam na prawdę mocno jebnąc się w tą szybę.
-Jak znalazłam się w twoich ubraniach i dlaczego mam szwy na głowie?-dotknęłam szwy na głowie a Harry szybko złapał mnie za dłoni i odsuną ją od mojej głowy.
-Przebrałem cie miałaś całą koszulkę z krwi-uśmiechnął się łobuzersko a ja poczułam dziwne pieczenie na policzkach. Tylko on sprawia że się rumienie.-szwy założył ci lekarz w szpitalu-położył dłoń na moim pliczku wtuliłam twarz w jego dłoń. Ucałował mnie w czoło. Walczę samo sama z sobą jedna strona mnie ma ochotę przyjebać mu w ryj i uciec od niego jak najdalej a druga ma ochotę rzucić się na niego i wpić się w jego malinowe usta dotknąć jego wszystkich tatuaży i kolczyki po obu stronach jego dolnej wargi. Chyba posłucham tej drugiej. Nawet nie zdążyłam otworzyć oczy a poczułam jego warki na moich. Wplątałam palce w jego włosy. Złapał mnie w talii i wstał ze mną z podłogi owinęłam nogi wokół jego pasa. Zamruczał mi do ust.Zaczął iść w stronę swojej sypialni otworzył drzwi i zamknął je nogą. Położył mnie na łóżku a sam położył się koło mnie.Pierwszy raz nie mam ochoty wykopać go z łóżka. Przykrył nas kołdrą położyłam głowę na jego klatce. Ucałował mnie w włosy. Było dopiero 9:40 a mi się chce spać. 
-Śpi Miss nie bój się jestem przy tobie-położył dłoń na moim ramieniu.
-Boje się że mój prawdziwy ojciec mnie znajdzie.-powiedziałam i zasnęłam wtulona w niego. 

_________________________________________________________________________________
Jest już 13 rozdział Hura Hura 

1 komentarz: